Massl, czyli szczęście

Bawarczycy bardzo pielęgnują swój dialekt (dla nich to język) i nawet wewnątrz landu wyczuwa się animozje lub  dumę z konkretnego  pochodzenia regionalnego. Co dopiero, gdy spotkają się z mieszkańcami innych landów niemieckich! Ach to dopiero jest gratka, gdyż są w stanie tak mówić, że się nie zrozumieją. Gdy do tego dojdzie współczesne „wędrowanie za pracą” mamy istny kogiel mogiel. Ten filmik to zabawa bawarsko-saksońska, ale za to jaka! Massl mają ci z Państwa, którzy wszystko zrozumieją. Życzę powodzenia w nauce i dużo Gaudi!